Zadaniem każdego z nas jest przeprowadzenie maksymalnie efektywnej, ale także atrakcyjnej lekcji wychowania fizycznego/treningu. Jeśli nasze zajęcia będą nudne jak flaki z olejem, dostaniemy od razu informację zwrotną od uczniów w postaci braku zaangażowania w lekcję, stroju, czy w najgorszym wypadku nagminnie przynoszonych zwolnień z WF-u. Nie chcę do tego dopuścić. Zobacz pomysły na atrakcyjną lekcję wychowania fizycznego/trening, które są nietrafione, przekombinowane. Po prostu nudne.
Zobacz również: Koniec nudnych rozgrzewek. Rozgrzejmy maluchów na wesoło
Brak kreatywności jest najkrótszą drogą do rutyny, która może zabić każdego nauczyciela-młodego, starego, rudego czy kulawego. Ciągle eksperymentuję z nowymi ćwiczeniami, grami i zabawami ruchowymi. Czasami próbujemy na siłę zorganizować atrakcyjny trening. A jak to w życiu bywa, jak się coś za bardzo chce, to najczęściej nic z tego nie wychodzi. Przekombinowane zajęcia, nietrafione pomysły, czy brak odpowiedniej organizacji - to wszystko znajdziecie poniżej.
Żeby była jasność-wielki szacunek dla wszystkich nauczycieli/trenerów, którzy próbują wprowadzić innowacyjne metody, chcą zmienić skostniałą strukturę lekcji wychowania fizycznego. Intencje są dobre, jednak pomysły i realizacja nie zawsze są trafione. Nie ekscytuję się każdą nowością, jaką serwują nam zachodni koledzy po fachu. Mam nadzieję, że się nie obrażą z powodu krytyki. Jedziemy na tym samym wózku, zapraszam na wyboistą przejażdżkę bez trzymanki.
Nie bardzo rozumiem idei wprowadzenia wszelkiej elektroniki do szkół. Po co to komu? Czy rzeczywiście potrzebujemy Ipod-a z grą podłączonego do projektora, żeby uatrakcyjnić lekcję? Myślę, że dzieciaki na co dzień mają i tak duży kontakt z elektroniką, stawiam na tradycyjny WF. Wszystkim gadżeciarzom dziękuję. Nie lepiej pograć w popularnego zbijaka z żywymi “celami”?. Już samo oglądanie filmiku (po 2′) mnie znudziło. Równie dobrze można uruchomić Xbox 360 Kinect podłączyć projektor… i niech sobie dzieci poskaczą. Ale czy na prawdę tego chcemy?
Jedna drużyna uderza piłkę, drugą stara się ją złapać. Atrakcji, co nie miara. Wybaczcie, ale żadne urozmaicone przepisy nie przekonają mnie do Kinball. Wybieram tradycyjne Body Ball. Zobacz również: Jak wykorzystać piłkę body ball na lekcjach wychowania fizycznego
Mamy polski akcent. Nie dość, że piłki edubal są niedostępne na rynku polski, to ich praktyczne zastosowanie podlega dyskusji. Działania na liczbach niech dzieciaki uczą się na języku polskim i plastyce. Jaka jest intensywność zajęć prowadzonych przez dr Ireneusza Cichego? Ja nie widzę żadnej.
Uwielbiam to ćwiczenie! Dlaczego umieściłem ten film na mojej liście nietrafionych pomysłów? Fatalna organizacja ćwiczenia oraz intensywność na zerowym poziomie. Dzieciaki się nudzą, ja też. Wystarczy dodać więcej obręczy gimnastycznych, aby zwiększyć intensywność. To takie proste… Co ciekawe, ćwiczenie wykorzystałem w grupie przedszkolaków. Bałem się, że będzie to za trudne zadanie, jednak nic bardziej mylnego. Miałem do dyspozycji tylko kilka obręczy gimnastycznych, dlatego utworzyłem kilka kręgów. Intensywność zachowana, świetna zabawa dla każdego!
W internecie znajdziecie wiele ciekawych ćwiczeń, które możecie wykorzystać lub wyrzucić do kosza, tak jak ja to zrobiłem z ww. pozycjami. Nie korzystałem z edubal podczas swoich lekcji, nie kupię Kinball, a z elektroniki korzystam tylko w domu. Czasami w prostocie siła, jeśli nie macie do czegoś przekonania, nie kombinujcie i róbcie swoje. Połamania kciuków!
